Pielęgnacja cery naczynkowej. Zmień swoje nawyki (jak ja)

Od wielu lat zmagam się z cerą naczynkową. Jej pielęgnacja to w moim przypadku pasmo sukcesów przeplatanych porażkami.

Dopiero niedawno trafiłam do dermatologa, który powiedział mi, że moja skóra (którą uważałam za bardzo duży problem) wygląda ŁADNIE. Potrzebuje tylko trochę ukojenia i troskliwej pielęgnacji.

Właśnie z tego powodu postanowiłam napisać ten poradnik. Bo być może jest tutaj ktoś taki, jak ja kiedyś. Ktoś, kto traktuje cerę naczynkową jak problem, którego trzeba się pozbyć za wszelką cenę. A to nie w tym tkwi sekret!

Masz cerę naczynkową? Zacznij ją lubić!

Najważniejsza jest zmiana myślenia.

Z reguły mówi się, że cera naczyniowa to problem. Rumień, rozszerzone naczynka i podrażnienia traktuje się jak najgorsze zło, którego trzeba się natychmiast pozbyć.

Ja mówię, że wcale nie. Cerę naczynkową trzeba po prostu polubić i zatroszczyć się o nią tak, aby wszystkie wymienione wyżej problemy pojawiały się jak najrzadziej. Trzeba zrozumieć, że cera naczynkowa nie przestanie taka być jak za dotknięciem magicznej różdżki. Trzeba się o nią zatroszczyć i spróbować ją uspokoić.

Nie sięgaj od razu po laser na naczynka!

Zawsze myślałam, że jedynym rozwiązaniem dla mnie jest jakiś laserowy zabieg na naczynka. Tak to jest, że kiedy standardowe kosmetyki nie działają, pojawia się myśl, żeby zacząć działać radykalnie. Skoro radykalnie, to laserowo! Brzmi logicznie, prawda?

No nie do końca. Wprowadzenie lasera w momencie, gdy w skórze jest stan zapalny, jest bezsensowne. Możemy sobie w ten sposób tylko zaszkodzić i jeszcze bardziej podrażnić skórę.

Laseroterapia jest świetnym rozwiązaniem na naczynka, ale tylko jako zwieńczenie leczenia, a nie jego początek. Najpierw powinniśmy uspokoić skórę, pozbyć się stanu zapalnego, zacząć o nią łagodniej dbać, zmienić swoje nawyki. Dopiero po unormowaniu się jej kondycji, możemy sięgnąć po droższe metody leczenia np. laser, które pomogą pozbyć się problemu.

Nie podążają za modą. Pielęgnuj rozsądnie!

Bardzo częstym błędem posiadaczek cery naczynkowej jest próbowanie wszystkich nowości, które pojawiają się na rynku. Ja wiem, że to kusi. Sama podpatrzyłam gdzieś oczyszczanie twarzy olejami, a jako że było hitem, postanowiłam przetestować. Skończyło się pogłębieniem rumienia…

Chodzi o to, że to, co popularne, zazwyczaj przeznaczone jest do cery normalnej. Podczas gdy skóra naczynkowa wymaga specjalnego podejścia.

Co zmieniło się w mojej kosmetyczce od momentu wizyty dermatologicznej? Przede wszystkim nie używam już żeli, pianek i kremów do mycia twarzy, a do demakijażu nie stosuję nawilżanych chusteczek, mleczek, olejów itp. Do oczyszczania całej twarzy używam płynu micelarnego (aptecznego, do cery naczyniowej), bo zdaniem mojego dermatologa to jedyny z aktualnych trendów, który służy naszej skórze.

Nie zakrywaj, ale dbaj o cerę naczyniową!

Warto uświadomić sobie przede wszystkim, że cera naczynkowa jest… chora! Trzeba skupić się na jej leczeniu i przynoszeniu ukojenia, a nie na zakrywaniu niedoskonałości.

Osobiście zrezygnowałam z ciężkich, mocno kryjących podkładów, na rzecz lekkich kremów BB o właściwościach nawilżających. Przyznaję: na początku było ciężko, ale zaufałam specjaliście i to się opłaciło. Skupienie się na znalezieniu przyczyn podrażnienia i wyleczeniu skóry zaowocowało poprawną, czego nie dałoby maskowanie niedoskonałości w nieskończoność.

W kosmetyczce każdej osoby z cera naczyniową powinien zapanować minimalizm – w tym przypadku mniej znaczy więcej.

OKAZUJE SIĘ, ŻE WIEMY DUŻO NA TEMAT PIELĘGNACJI, TYLKO MAMY CZASEM PROBLEMY Z ZASTOSOWANIEM TEJ WIEDZY W PRAKTYCE I CZĘSTO WPADAMY W BŁĘDNE KOŁO DBANIA O SKÓRĘ.

Dagmara

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne wpisy

O mnie

Cześć. Tu Dagmara

...wielbicielka kosmetyków i makijażu. Na moim blogu znajdziesz całą masę porad i recenzji produktów do pielęgnacji skóry i włosów. Nie mogło zabraknąć kosmetycznych DIY i wskazówek dla kobiet w każdym wieku. Jeśli i ty lubisz o siebie dbać i zanim wstaniesz, myślisz, jak się umalować, koniecznie zajrzyj na mój blog. Serdecznie zapraszam!