Aplikacje do skanowania składu kosmetyków. Które polecam?

Pytanie rozpoczynające: czy czytacie składy kosmetyków?

Zgaduję, że większość z was tego nie robi. To błąd! Dawniej też nie przykładałam dużej wagi do tego, co zawierają kosmetyki, które nakładam na moją skórę i… pożałowałam tego. Rzeczywistość szybko zweryfikowała moje podejście do pielęgnacji skóry. Podrażnienia, zaczerwienienia i trądzik zaczęły uprzykrzać mi życie i to właśnie wtedy zdecydowałam się baczniej przyglądać temu, co stosuję w codziennej pielęgnacji.

INCI, czyli źródło wiedzy o kosmetyku

Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o kosmetyku, kryje się w jego składzie. Z reguły zapisany jest na odwrocie opakowania, na jednym z boków kartonika, a w niektórych przypadkach dopiero w ulotce. Ale warto go poszukać!

Co w nim znajdziemy? Informację o tym, jakie składniki zawiera kosmetyk, który trzymamy w ręce. Zgodnie z międzynarodowym prawem nazwy substancji kosmetycznych zostały ujednolicone. I właśnie INCI to nic innego jak International Nomenclature of Cosmetic Ingredients.

To ważne! Nazwy składników nie są umieszczane w tym spisie przypadkowo, ale są uszeregowane pod względem zawartości w produkcie. Na samym początku znajdują się substancje, których jest najwięcej. Im dalej, tym niższe stężenie procentowe danego składnika w kosmetyku.

Składniki niepożądane w kosmetykach

Dla nas najważniejsze jest jednak, aby wyłapywać na tej liście składniki niepożądane, które mogą nam potencjalnie zaszkodzić. A niestety jest ich sporo – często więcej niż tych, które są naturalne i bezpieczne. Na co szczególnie warto uważać w produktach pielęgnacyjnych?

  • Formaldehyd (drażniący gaz, potencjalnie rakotwórczy)
  • Parabeny (konserwanty, zaburzają gospodarkę hormonalną)
  • DEA (substancje spieniające, silnie toksyczne)
  • Ftalany (składniki przyczyniające się do niepłodności)
  • SLS/SLES (mocno drażniące i wysuszające detergenty)
  • Aluminium (niebezpieczny składnik dezodorantów)
  • Parafina (olej mineralny, pochodna ropy naftowej)
  • Glikol propylenowy (alkohol wywołujący stany zapalne)
  • Aromaty (w większości drażniące i alergizujące)

To oczywiście tylko garstka składników, które można znaleźć w wielu kosmetykach, a które niestety mają wyjątkowo negatywny wpływ na naszą skórę. Polecam zainteresować się tematem 🙂

Jak sprawdzić skład kosmetyku?

Najprościej wziąć do ręki dany kosmetyk, przeczytać i przeanalizować jego skład. Ja robiłam tak na początku. To jednak trudne, jeśli nie zna się nazw składników i ich działania. Zawsze można mieć ze sobą jakąś rozpiskę tego, czego warto unikać. Można też na bieżąco sprawdzać w internecie każdy składnik po kolei. Czasami znajdziemy w sieci analizę całego składu danego kosmetyku i nie będziemy musieli buszować po kilkudziesięciu stronach. Nadal jest to jednak czasochłonne, a wiadomo, że nie zawsze mamy czas na stanie w drogerii i wczytywanie się w skład.

Czy jest jakieś proste rozwiązanie do sprawdzania składu kosmetyków? Jest kilka stron, na których można wkleić skład kosmetyku i sprawdzić, co zawiera. Są one jednak mocno niedopracowane.

Moim zdaniem najlepszy sposób na analizę składu kosmetyków to skorzystanie z jednej z kilku aplikacji stworzonych właśnie w tym celu!

Aplikacje do analizy składu kosmetyków

W moich kosmetycznych zakupach bardzo, bardzo, bardzo pomogły mi aplikacje do skanowania kosmetyków. To proste apki stworzone po to, żeby ułatwić odnajdowanie w niezrozumiałej rozpisce składników tych substancji, które niestety mogą nam szkodzić.

Zalety aplikacji do skanowania kosmetyków to:

  • oszczędność czasu (zeskanowanie kodu kreskowego zajmuje parę sekund);
  • większa świadomość konsumencka (częściej kupujemy świadomie);
  • łatwość użycia (nie trzeba nic przepisywać, korzystamy z gotowej bazy);
  • czytelność symboli (szkodliwe składniki są odpowiednio oznaczone);
  • dostępność (taką aplikację mamy zawsze ze sobą).

Rzecz jasna trzeba liczyć się z tym, że aplikacja do skanowania kosmetyków nie odnajdzie składu jakiegoś produktu – zdarzyło mi się to kilka razy – bo wiadomo, że baza może być nieaktualna (ale możemy ją zaktualizować, dodając skład danego produktu).

Jaka aplikacja do skanowania kosmetyków jest najlepsza?

Osobiście używam Cosmetic Scan, czyli bardzo przejrzystej apki z prawdopodobnie największą bazą kosmetyków. Do korzystania z tej aplikacji do skanowania kosmetyków konieczne jest założenie konta. Jednak dzięki temu dostajemy możliwość tworzenia swoich wirtualnych półek z ulubionymi produktami o dobrym składzie, a także tymi, których warto unikać. Ja cenię sobie prostotę aplikacji Cosmetic Scan, jej przyjemny wygląd. Przetestujcie same. 🙂

To jednak nie jedyna aplikacja do analizy składu. Możecie skorzystać też z Perfect Beauty (choć chyba nie ma jej jeszcze w wersji na iOS) oraz CosmEthics (tej jednak osobiście nie testowałam).

Dajcie znać, czy znaliście aplikacje do skanowania kosmetyków. 🙂

Dagmara

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne wpisy

O mnie

Cześć. Tu Dagmara

...wielbicielka kosmetyków i makijażu. Na moim blogu znajdziesz całą masę porad i recenzji produktów do pielęgnacji skóry i włosów. Nie mogło zabraknąć kosmetycznych DIY i wskazówek dla kobiet w każdym wieku. Jeśli i ty lubisz o siebie dbać i zanim wstaniesz, myślisz, jak się umalować, koniecznie zajrzyj na mój blog. Serdecznie zapraszam!