Ałun w kosmetyce. Przydatny czy szkodliwy?

Cześć,

zapraszam na pierwszy (i może nie ostatni) wpis z serii ‘o składnikach kosmetyków’. Tym razem na tapecie mamy ałun, czyli minerał niezwykle popularny w dezodorantach bez aluminium, nazywanych szumnie eko. Czy naprawdę jest tak bezpieczny, jak go opisują?

Zaczęło się jakiś czas temu od badań nad szkodliwością soli aluminium i powiązania stosowania antyperspirantów z rakiem piersi. Ja wiem, że dotykam tematów drażliwych dla niektórych z was, ale chciałabym rozwiać kilka mitów, które krążą w sieci na temat ałunu. Wiele z nich powielanych jest na blogach bez przemyślenia. A prawda może być zaskakująca.

Ekoskładnik. Czym jest ałun?

Ałun to taki designerski kryształ, który można stosować jako zamiennik typowego antyperspirantu. Kiedy piszę ‘kryształ’, wcale nie chodzi mi tylko o kształt. Ałun jest skrystalizowanym minerałem, który naturalnie występuje w przyrodzie, a nie jest wytwarzany w laboratoriach.

Naturalny i ekologiczny

Mawia się, że ałun jest ekologiczny. Pozyskuje się go z naturalnych źródeł i od razu wykorzystuje w kosmetyce, bez żadnych dodatkowych substancji.

Choć też nie zawsze to tak wygląda, bo w przyrodzie występują dwa rodzaje ałunu (glinowo-potasowy, glinowo-sodowy), natomiast trzeci z nich (glinowo-amonowy, najpopularniejszy w kosmetykach) jest bardzo rzadki i często wytwarza się go z ałunitu, czyli skład. Kruszy się je, gotuje w kwasie, łączy z kilkoma substancjami i odpowiednio przetwarza. Przyznajcie, że nie brzmi to już tak fajnie, eko i naturalnie…

Ałun. Antyperspirant bez aluminium?

Zwolennicy ałunu najczęściej polecają go jako lepszy zamiennik antyperspirantu, który najczęściej zawiera aluminium. Jeśli kiedyś chcielibyście zostać zagorzałymi fanami ałunu, to – proszę was – nie używajcie tego argumentu, bo jest zwyczajnie bez sensu.

Otóż jednym z głównych składników ałunu jest glin (co widać zresztą po tym, jakie nazwy mają rodzaje ałunu), czyli nic innego jak… aluminium właśnie!

Zamiennik antyperspirantu

Dla mnie sprawa jest prosta – jeśli unikamy drogeryjnych antyperspirantów, bo zawierają szkodliwe aluminium, to ałun też nie jest dla nas. Jego naturalność to tylko efekt pochodzenia z natury, a nie bezpiecznego działania. Na co dzień warto jednak wybrać jakiś bezpieczniejszy antyperspirant (np. z glinką lub sodą), które pochłaniają wilgoć i świetnie oczyszczają skórę z bakterii, toksyn i zanieczyszczeń.

Jakie właściwości ma ałun?

Wróćmy jeszcze do tego, jakie właściwości (tak właściwie) ma ałun. To, że wygląda naprawdę efektownie, to widać na pierwszy rzut oka. Z mojego doświadczenia wynika jeszcze, że:

  • ałun jest bezzapachowy;
  • nie ma koloru i nie zostawia plam na ubraniach;
  • jest bardzo wydajny, bo kryształ zużywa się powoli;
  • bardzo łatwo rozpuszcza się w wodzie;
  • nie zawiera parabenów, konserwantów itp.

Działanie ałunu

Przede wszystkim jest to składnik o działaniu antybakteryjnym, czyli doskonale radzący sobie z wszelkiego rodzaju bakteriami, które pojawiają się na skórze i często są odpowiedzialne za nieprzyjemną woń. Eliminuje zapach, czyli działa raczej jak dezodorant, a nie antyperspirant. Nie sprawi, że zaczniemy się mniej pocić i znikną nieestetyczne plamy wilgoci pod pachami. Osoby, które oczekują, że ałun zahamuje pocenie się, będą wielce rozczarowane – uprzedzam.

A czy ałun jest bezpieczny?

Właściwie to nie ma konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Na pewno bezpieczniejszy niż wiele antyperspirantów z drogerii, bo nie zawiera parabenów, konserwantów, sztucznych aromatów itp.

Jednak trzeba pamiętać, że ałun to nadal produkt zawierający sole aluminium, czyli nie do końca bezpieczny. Napisałam ‘nie do końca’, bo tak właściwie mało jest jeszcze badań potwierdzających jego wchłanialność. W teorii nie powinien przenikać do skóry, zwłaszcza przez warstwę lipidową znajdującą się na jej powierzchni.

Podsumowując, mimo całej oryginalności ałunu pozostaję wierna zwykłemu antyperspirantowi. Staram się oczywiście wybierać zawsze taki najbardziej naturalny, ale jednocześnie taki, który zapobiegnie pocenie. Ałun niestety tylko maskuje problem.

A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Dagmara

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne wpisy

O mnie

Cześć. Tu Dagmara

...wielbicielka kosmetyków i makijażu. Na moim blogu znajdziesz całą masę porad i recenzji produktów do pielęgnacji skóry i włosów. Nie mogło zabraknąć kosmetycznych DIY i wskazówek dla kobiet w każdym wieku. Jeśli i ty lubisz o siebie dbać i zanim wstaniesz, myślisz, jak się umalować, koniecznie zajrzyj na mój blog. Serdecznie zapraszam!